W poniedziałkową noc 22 maja uczniowie Gimnazjum w Starkowie wyruszyli w długo wyczekiwaną podróż do Krakowa. Rankiem dotarliśmy do dawnej stolicy Polski i rozpoczęliśmy wędrówkę po Wawelu szlakiem królewskim. Ku naszemu zaskoczeniu przewodniczką okazała się studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego pochodząca z Kazachstanu. Szczególnie chłopców zauroczyła urodą, ale przede wszystkim imponującą wiedzą na temat Karkowa oraz fascynującą opowieścią na temat zabytków i historii miasta, które stanowi jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie. Zwiedziliśmy krypty królewskie, grobowce Piłsudskiego, tragicznie zmarłej pary prezydenckiej oraz polskich wieszczów narodowych Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Wspięliśmy się również na Dzwon Zygmunta, w nadziei na spełnienie naszych marzeń. Zwiedzanie zakończyliśmy na Kościele Mariackim umiejscowionym w centrum Starego Miasta, gdzie nasz zachwyt wzbudził ołtarz, będący arcydziełem Wita Stwosza oraz piękne freski autorstwa Stanisława Wyspiańskiego.

Kolejny dzień zapowiadał mnóstwo wrażeń. Wybraliśmy się do jednego z największych parków rozrywki w Polsce. Na miejscu czekało na nas wiele ekstremalnych atrakcji. Uczniowie byli zachwyceni i podekscytowani. We wspaniałej zabawie nie był nawet w stanie przeszkodzić im nieustępujący deszcz. Skorzystali niemalże ze wszystkich atrakcji dostępnych w parku, w tym także z tych budzących największych postrach, tj. słynna kolejka Roller Coaster. Park wciąż się rozbudowuje, dlatego szczerze zapraszamy i polecamy go wszystkim żądnym wrażeń. Wyjeżdżaliśmy z przemoknięci, zmęczeni, ale naładowani ogromną porcją energii i niezapomnianych wrażeń.

W ostatnim dniu wycieczki zatrzymaliśmy się w miejscu szczególnym dla wszystkich Polaków, a był nim DOM PAPIESKI w Wadowicach. To w nim 18 maja 1920 roku przyszedł na świat mały Karol Wojtyła. Los okazał się dla nas sprzyjający i także tu natrafiliśmy na wspaniałą przewodniczkę. Trudno wyrazić słowami uczucia, które towarzyszyły nam, kiedy wspólnie z nią i z jej przejmującą opowieścią przemierzaliśmy kolejne piętra muzeum. Nie dało się ukryć emocji, a co niektórym także uronić łzy. Sprawiliśmy także wielką niespodziankę naszemu koledze Bartkowi, który przeżył chyba najpiękniejsze urodziny w swoim życiu. Nie spodziewał się, że w jednej z kawiarni czekać będzie na niego dwudziestoosobowy stół zastawiony papieskimi kremówkami, kelner uroczyście wniesie dla niego tę jedną, szczególną, przyozdobioną świeczką, a z ust całej klasy wybrzmi uroczyste Sto Lat….

Ponieważ pozostało nam troszkę wolnego czasu, postanowiliśmy w duchu Jana Pawła II wybrać się do Częstochowy. Pobyt na Jasnej Górze wprowadził nas w szczególny nastrój. Przyznać trzeba, że w takich miejscach wyraźnie odczuwa się bliskość Boga oraz sens ludzkiego istnienia.

 

Pełni niezapomnianych wrażeń, bezpiecznie wróciliśmy do naszych domów. Ta wycieczka na zawsze pozostanie w naszej pamięci…